Muzyka

sobota, 24 stycznia 2015

Rozdział 13 - As it disappeared?


Od kiedy Lou odebrał telefon od kobiety imieniem Bella był jakoś dziwnie markotny. Prze całą drogę milczał jakby poważnie coś analizował.
-Louis możesz mi do cholery powiedzieć co się dzieje warknęłam kiedy byliśmy już w apartamencie.
Przeczesał swoje włosy dłonią po czym spojrzał na mnie z bólem wymalowanym na twarzy.
-Dzwoniła Bella , żona mojego przyjaciela Harrego pytając czy jest ze mną wyjaśnił
-Więc dlaczego
-On ją zdradza znów , przerwał mi odwracając się tyłem
-Lou nie masz na to wpływu bąknęłam przytulając się do jego pleców
-Minnie chodzi o to , że wszyscy ją oszukujemy
-Robicie to dla jej dobra pocieszyłam go wymuszając uśmiech
-Czuje się jak dupek , jak Harry dodał po czym pozostawił mnie w osłupieniu , idąc w stronę swojego gabinetu. Kompletnie nie wiedziałam co mam  myśleć , zdezorientowana udałam się do sypialni rozpakować swoje rzeczy. Nie miałam pojęcia kim jest Harry , ale jeżeli zdradzał swoją żoną to zapewne nic nie wartym śmieciem. Postanowiłam już dłużej nie zadręczać się tym , nie znałam ich i choć współczułam kobiecie to moja opinia na temat ich życia równała się zeru. Aby zapomnieć o wszystkim ruszyłam do kuchni , zabierając się za przygotowanie kolacji dla naszej dwójki. Nie minęło pół godziny kiedy warzywna zapiekanka , piekła się w piekarniku. Miałam naprawdę wielkie szczęście kiedy znalazłam w lodówce potrzebne a przed wszystkim świeże produkty. Gosposia Lou musi być naprawdę , złotą osobą skoro dbała o niego nawet podczas gdy on latał po świecie.
-Kochanie przepraszam wymruczał mi do ucha brunet , nie wiadomo skąd się pojawiając.Oczywiście jak on to miał w zwyczaju objął mnie tali a następnie posadził na blacie między swoimi nogami.
-Nic się nie stało bąknęłam obejmując dłońmi jego szyję
-Oczekuje pani czegoś ode mnie panno Hayes ? spytał uwodzicielsko
-Być może panie Tomlinson
-Tak bardzo Cię pragnę oświadczył po czym zabrał się za rozpinanie mojej koszuli
-Naprawdę chcesz mnie pieprzyć na blacie kuchennym spytałam z łobuzerskim uśmiechem gdy pozbył się okrywającego mnie materiału
-Nie , Minnie jak chcę się z tobą kochać odpowiedział łapiąc mnie za biodra a kiedy oplotłam nogi wookół jego pasa , przeniósł mnie na kanapę. Opierał się ramionami o sofę , kiedy ja sprawiłam mu skrytą przyjemność w postaci dotykania jego już nabrzmiałego członka.
-Ooo Jas weź go do ust albo przestań wydyszał składając kolejny mokry pocałunek tuż nad płatkiem mojego ucha.
-Zgoda powiedziałam , ale zaraz potem uświadomiłam sobie na co przystałam.
-Naprawdę upewnił się , na co nieśmiało pokiwałam głową. Moimi smukłymi palcami dotarłam do zapięcia jego spodni a on ściągnął je z siebie jednym ruchem. Miał na sobie jedynie koszulkę a ja spodnie ale i ta część zniknęła po kilku minutach. Pozostaliśmy w samej bieliźnie , było gorąco nawet bardzo.
Przejechałam opuszkiem palca po penisie bruneta na co ten ledwo stłumił jęk, uśmiechnęłam się złośliwie pozbawiając go bokserek. Teraz to Tommo leżał pode mną , natomiast ja schodziłam pocałunkami coraz niżej aż do wyraźnie zaznaczonej litery V. Dobra teraz albo nigdy , wzięłam ostrożnie członka Louisa do buzi poruszając się w górę i w dół cały czas obserwując reakcję chłopaka. Ciężko oddychał i chyba mu się podobało
-Bez zębów zawarczał , kiedy niechcący otarłam nimi o wrażliwą część
W pewnym momencie chłopak doszedł a ja wszystko grzecznie połknęłam. Sama nie miałam pojęcia co się ze mną dzieje.
-Jak bardzo źle było ? spytałam ubierając jego koszulkę
-Byłaś fandastyczna kotku powiedział zakładając bokserki a następnie spodnie
-Minnie chciałby Ci coś pokazać oświadczył
-Mhm
-To.. nie skończył ponieważ przerwał mu dzwonek do drzwi. Poszedł otworzyć , natomiast ja postanowiłam się trochę ogrnąć. Właśnie zapinałam jensy , kiedy do salonu wpadała mała dziewczynka a zaraz za nią mój ukochany oraz przystojny lokowaty chłopak
-Harry czemu do chuja pozwoliłeś Belli uciec ? spytał poirytowany Louis , posyłając przyjacielowi pełne wrogości spojrzenie.


Wow Wow udało  się napisać go dziś. Mega krótki ale jaki erotyczny mrr ,nie sprawdzony zrobię to jutro.  Więc tak jak pisałam w komentarzu pojawił się hejter. Osoba ta doprowadziła mnie do łez , i jeżeli to właśnie chciała osiągnąć  to gratuluje. Jestem osobą , która przeszła bardzo wiele w życiu i nie chcę się tutaj nad sobą użalać ale ciężko znoszę krytykowanie czegoś w co wkładam całe serce, no i znów się poryczałam. Kochani nie wiem czemu nie komentujecie , jest mi z tego powodu bardzo przykro. Dziękuje wam za wyświetlenia , naprawdę przeszliście samych siebie. Dodam jeszcze , że na blogu http://prince-of-imagination-harry-styles.blogspot.com/ pojawił się pierwszy rozdział z racji tego że miałam czas. To chyba tyle komentujcie to dla mnie mega ważne. A i pamiętajcie dalej wymyślamy połączenie imion Louis i Jasmine.
Love
Chester

5 komentarzy - Następny - Czyli nigdy przy obecnym komentowaniu , no chyba ze wliczę w to hejty:)

10 komentarzy:

  1. Nie przejmuj się hejtami pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Ci skarbie , twoje słowa dodały mi otuchy

      Usuń
  2. Popieram ! Super jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje słoneczko , mam nadzieję że się nie zawiedziesz

      Usuń
  3. Nienawidzę cie za to ze kończysz w takich momentach!!! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż takie życie , aby była akcja musi być napięcie. Dziękuje za komentarz , wiele dla mnie znaczy skarbie

      Usuń
  4. Boski to mało - czekam z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje kochanie , piszę następny ale nie wiem czy uda mi się go dziś dodać

      Usuń
  5. Błagam następny , przeczytałam cały w jeden dzień i jestem chyba w niebie. Uwielbiam każdy rozdział , ty masz talent dziewczyno
    Kocham Cię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow , dziękuje za twoje słowa słoneczko. Mam nadzieję że kolejne również przypadną Ci do gustu. Co do mojego talentu , mam sprzeczne uczucia , ale człowiek uczy się całe życie

      Usuń

Każdy komentarz jest napędem do nowych rozdziałow