Muzyka

środa, 18 lutego 2015

Rozdział 19 - After the storm comes the rainbow always




Rozdział dedykowany mojemu wujkowi 
-Widzimy się za cztery miesiące w USA♥

Muzyka 
Elllie Goulding 
Love Me Like You Do
♥•♥•♥





Obudziłam się z szybko bijącym sercem oraz przyspieszonym oddechem. Z ulgą jednak stwierdziłam że na szczęście był to tylko fatalny koszmar a Lou smacznie chrapie obok wtulony niczym dziecko w zieloną poduszkę. Ostrożnie pocałowałam go w policzek , na co cicho mruknął po czym udałam się do kuchni. Wyciągnęłam z lodówki butelkę zimnej wody , opróżniając ją w kilka minut. Spojrzałam na zegarek , dochodziła druga  nad ranem . Czyli już dzis dowiem się czy spędzę przyszłośc za kratami.
-Maleńka czemu nie śpisz ? Usłyszałam za plecami dobrze mi znany zarchypinęty głos
-Już idę odchrząknęłam chcąc brzemieć jak najbardziej pewnie
-Jasmine co się stało ? Zapytał swoim surowym tonem
-Um nic skłamałam unikając jego przeszywającego spojrzenia
-Jasmine powtórzył łapiąc zbyt mocno za mój nadgarstek na co cicho syknęłam.Puścił gdy zobaczył na mojej twarzy strach.
-Kochanie powiedz mi prawdę nakazał starając się utrzymać spokojny głos
-Ja um miałam po prostu koszmar i ty.... , przymknęłam powieki odtwarzając w
głowie scene ich pocałunku.
-Ja zostałam skazana a ty i Lana wyszliście całując się wykrzstusiłam z siebie czując jak palące łzy wydostają się z moich oczu.
-Hej skarbie nie płacz, kocham tylko Ciebie słyszysz  musisz przestac to kwestionować  powiedzial biorąc moją twarz w swoje dłonie
-Lou ja nie...
-Cii przerwał mi łącząc nasze usta w pełnym pasji pocałunku.
Jeszcze nigdy nie czułam się tak jak teraz. Powiedzenie że było mi jak w niebie jest tutaj zdecydowanie za słabe. Louis był jednocześnie delikatny jak i ostry. Przygryzał moją wargę , diabelsko się uśmiechając co sprawiło że całkowicie zapomniałam o kłopotach.
-Loueh nie tu ,szepnęłam mu do ucha gdy jego dłoń powędrowała do gumki moich szortów. Oblizał wargi , które nawiasem mówiąc byly lekko opuchnięte od żarliwego pocałunku po czym wziął mnie na ręce udając się wprost do naszej sypialni.
-Jest pani taka kusząca panno Hayes mruknąl pozbawiając mnie topu
-Staram się odrzekłam przejeżdzając palcem po tatuażu z Minnie
-Nie wierzę że to zrobiłeś
Przez chwilę jego twarz wyrażała dezorientację , ale szybko uświadomil sobie co mam na myśli , szeroko się uśmiechając
-Kolejny dowód na to że liczysz się tylko ty odpowiedział wracając do całowania mojego odkrytego brzucha
Podawałam się tej pieszczocie , całkowicie zapominając o całym świecie. Jęknęłam gdy złożył czuły pocałunek na mojej kobiecości. Zacisnęłam dłonie na prześcieradle oddając się przyjemności jakiej dostarczył mi chłopak.
-Luueee wydyszałam  gdy chłopak pozbawił  się swoich bokserek ukazując w pełni swoje przyrodzenie.

  O Matko jestem taka napalona

Wypięłam biodra do przodu podczas kiedy brunet bardzo delikatnie zacząl się we mnie wsuwać
-Jasmnie patrz mi w oczy nakazał co też uczyniłam.
Chłopak miał je przymknięte , jednak widziałam że jego tęczówki nabrały innego koloru -czerni która dominowała gdy był wściekły i maksymalnie podniecony. Pierwszy raz od kiedy uprawisliśmy seks się go bałam.
-Lou przestan poprosiłam  ten jednak nie zwrócił na to uwagi a wbił się we mnie mocniej
-Louis przestań powtorzyłam czując że sprawia mi ból. Znów mnie zignorował ale tym razem najmocniej jak potrafiłam odepchnęłam go od siebie. Okryłam swoje nagie ciało prześcieradłem po czym zamknęłam się w łazience.
                                     
                                                                   ♥♥♥


Gorące łzy spływały po mojej twarzy , podczas kiedy Louis dobijał się do łazienki prosząc abym otworzyła. Nie mogłam , nie potrafiłam , strach wziął nade mną kontrolę. Serce podeszło mi do gardła gdy usłyszałam odgłos wyłamywanego zamka. Skuliłam się w rogu pomieszczenia , czekając na to aż mnie uderzy lub spróbuje zgwałcić. Wszyscy męźczyżni byli tacy sami tylko ja miałam to szczęście trafiać na tych nieodpowiednich.
-Mój Boże co ja zrobiłem powiedział przerażony Louis klękając prze mną , odważyłam się spojrzec na jego tęczówki nie byly już czarne a niebieskie oraz pełne bólu. Wyglądal jakby mial sobie wyrwać serce.
-Lou wyszlochałam ocierając opuszkiem palca spływającą po jego policzku łzę
-Jestem skończonym chujem , Jasmine błagam wybacz mi powiedział łamiącym się głosem. Pierwszy raz widziałam go kompletnie załamanego i bezradnego
-Louis Kocham Cię , a miłośc wybacza sobie wszystko powiedziałam
-Ja Ciebie mocniej Minnie , nawet nie masz pojęcia jak bardzo
Trwaliśmy tak przez godzinę , nie mam pojęcia wiem jednak że moje powieki zaczęły robić się ciężkie.
-Moje maleństwo powinno iśc spac powiedział Tommo i juz po chwili niósł mnie do naszej sypialni. Otulił nasze ciała miękką pościelą  a ja zasnęłam dzięki cudownemu zapachowi bruneta oraz kołysance którą nucil mi do ucha.
                                                               
                                                                      ♥•♥•♥


Stałam w sali rozpraw obok moich prawników czekając na wyrok.
-Proszę powstać sędzia Ann Mary Stoney ogłosi wyrok powiedziała drobna kobieta która przywoływała świadków na salę. Nie minęła nawet minuta a w pomieszczenie pojawiła się wspomniana kobieta oraz ławnicy.
Już chciala coś powiedzieć gdy do sali wkroczył blond włosy chłopak. Nie to nie mógł być mój niedoszły gwałciciel. Jedyne czego właśnie w tej chwili pragnęłam to uciec , jednkaże byłam ciekawa co ma do powiedzenia lokers.
-Kim pan jest ? - I dlaczego zakłóca pan przebieg ogłoszenia wyroku ? Zapytała zirytowana sędzia
-Mam na imię Brian Nelson, jestem przybranym synem matki oskażonej  powiedział
-Czy ma to jakiś związek ze sprawą ? Stoney wydawała się co raz bardziej zdenerwowana calą sytuacją
-Tak , Jade to znaczy Marie Hayes oraz pokrzywdzona zaplanowały wszystko aby oskrażona poszła siedzieć odrzekł Brian
Nie wierzyłam  w to co słyszę moja ma
tka wspópracowała z King ale po co ? Skoro odeszła to chyba , sama nie wiedziałam co myśleć. Spojrzałam na Louisa szukając na jego twarzy jakichkolwiek oznak szoku jednak zobaczyłam tylko spokój.
-Ma pan na to jakieś dowody ? Spytał prokurator o dośc patyczkowatej masie ciała
-Tak um mam , pogrzebal w swojej kurtce po czy wyciągnął z niej mały dyktafon.
Po odsłuchaniu nagrania  byłam w jeszcze większym szoku niż do tej pory. Moja własna matka , kobieta która przez 9 miesięcy nosiła mnie pod sercem tak po prostu chciała abym swoją przyszłoszłość spędziła za kratami.
-Czy to wszystko panie Nelson ?
-Nie ja ehh muszę przyznać się do tego że kilka miesięcy temu próbowałem
 zgwałcić Jasmine zeznał
- To tyle dodał patrząc na mnie z poczuciem winy wymlowanym na twarzy
-Proszę zająć miejsce wyrok zostanie ponownie ogłoszony po przerwie powiedziała obojętnia sędzia po czym opuściła salę rozpraw.
                                       
Dzięść minut później byliśmy z powrotem w sali czekając na ostateczną decyzję wymiaru sprawiedliwości.
 -W imieniu najwyższych władz Zjednoczonego Królestwa uznaje Jasmine Alice Hayes za niewinną tego iż z pełną świdomością działałała szkodę pani Lany King ponad to zasądzam areszt dla pana Briana Nelsona , pani Marie Hayes oraz
 pani Lany King oświadczyła - Zamykam rozprawę dodała po czym opuściła salę. Nie mogłam powstrzymać łez szczęścia kiedy wszystko wreszcie się wyjaśniło


                                                                 ♥•♥•♥



-Jestem taka szczęśliwa oznajmiłam ściągając szpilki kiedy byliśimy już w naszym mieszkaniu
-Ja równiez kotku uśmiechnął się prowadząc mnie za dłoń do kuchni sąd dochodził niesamowity zapach.
-Ciocia Bethy pisnęłam widząc gotującą kobietę
-Och Jasminnie powiedziala podekscytowana mocno mnie do siebie przytulając.Nawet nie wyobrażałam sobie jak bardzo za nią tęskniłam. Do tego zapach jej kwiatowych perfum przypomniał mi o domu. Właśnie skoro ona jest u nas to z kim zostawiła ojca ?
-Gdzie tata ? Zapytałam rozglądając się po pomieszczeniu w nadzieii że go zobaczę.
- On został w domu , ma dobrą opiekę zapewniła ciocia
-Z kim ?
-Dobrze powiem , tylko proszę nie denerwuj się poprosiła kobieta biorąc głęboki wdech
-Dlaczego miałabym....
-Alex wrócił wyrzuciła z siebie przerywając mi
Przez chwilę analizowałam to co mi powiedziała , kumulując złość ktora wezbrała się we mnie niczym rwąca rzeka
-Kochanie spokojnie powiedział Louis widząc wściekłośc na mojej twarzy
-Nie chcę go znać warknęłam
-Jasie to już 5 lat na litośc boską , wasz ojciec chce żebyscie się pogodzili
-Nie , pokręciłam przecząco głową opuszczając kuchnię.
Udałam się w ekspresowym tępie do łazienki gdzie założyłam dresy.
Minęłam zdziwonego ukochanego oraz ciocię po czym wyszłam z mieszkania głosno trzaskając drzwiami.


                                                                      ♥•♥•♥
Od dwóch godzin biegałam ulicami Londynu , analizując wszystko co stało się przez ostatni czas w moim życiu. Kiedy przystanęłam w parku aby odsapnąć mój telefon ukryty wewnątrz kieszeni dresów znów się rozdzwonił. Już  miałam odrzucić połączenie myśląc że to Lou lub ciocia gdy spostrzegłam prywatny numer.
-Słucham powiedziałam , słysząc w tle rozmówcy szumy
-Dzień Dobry z tej strony Emanuel Rodrigo , czy rozmawiam z Jasmine Hayes ? Zapytał a ja uśmiechnęłam się ponieważ mężczyzna byl moim ulubionym wykładowcą medycyny
-Tak to ja odrzekłam
-Droga Jasmine przejdę od razu do rzeczy , dobrze wiem że bylaś jedną z najlepszych studentek dlatego proponuje Ci spotkanie jutro oświadczył a ja aż musiałam usiąść z wrażenia. Wow tego się nie spodziewałam.
-Oczywiście , o której i gdzie ? Spytałam starając się zachować swoje podekcsytowanie i radośc dla siebie.
-Bądź w moim gabinecie o 15:30 będe mial trochę czasu a na razie bardzo Cię przepraszam ale obowiązki wzywają dodał a po chwili połączenie zostało przerwane. Nawet nie zdążyłam mu powiedziedzieć do widzenia ale cóż taka praca lekarza. W chwili gdy schowalam Iphona do kieszeni rozpadal się deszcz. Pospiesznie ruszyłam w stronę One Hyde Parku , nim jednak tam dotarłam byłam  już cała  przemoczona. Wywołało to oburzenie kilku biznesmenów którzy podróżowali ze mną windą , na szczęście wysiedli na czwartym piętrze a ja mogłam spokojnie dotrzeć na swoje.
Będąc już w mieszkaniu , po cichu odłożyłam mokre Nike oraz bluzę po czym skierowałam się do salonu. Znalazłam w nim Louisa który najwidoczniej zasnął na oglądaniu meczu hokeja. Wyłączylam odbiornik a następnie przykryłsm ukochanego kocem. Sama udałam się do łazienki gdzie wzięłam gorący prysznic a potem wciągnęłam na siebie suche ubrania.

Siedziałam na łózku w sypialni a dookoła mnie leżały różne papiery , wszystkie miały związek z medycyną.
-Martwiliśmy się o Ciebie powiedzial opierający się o framugę Louis
-Niepotrzebnie funęłam przeglądają dokumenty o ukończeniu przemnie uniwerku
- Bethy wróciła do Gramathan dodał siadając na łóżku
- To dobrze mruknęłam nadal ignorując bruneta
-Jasmine może jednak...
-Nie zaczynaj tego tematu syknęłam wiedząc doskonale o czy myśli
-Okej podniósł ręce w obronym geście przez co podwinęła się jego koszulka a ja mogłam dostrzec tatuaż ze swoim imieniem
-Nadal nie wierzę że to zrobiłeś uśmiech sam wpełzł na moją mordkę kiedy przypomniałam sobie jak dwa tygodnie temu poszliśmy  do salonu tatuażu a on kazał sobie wytatuwać JASMINE na lewym biodrze
-Widocznie mialem dobry powod , jego oczy zabłyszczały i już po chwili leżalam pod nim bez swojego topu
-Kusząca jak zawsze zamruczał tuż nad moim uchem
Postanowiłam nie być mu dłużna kiedy Louis całowal moj dekolt ja delikanie doprowadzałam do tego iż jego przyjaciel stawał się większy przez materiał dresów.
-Nie Minnie zatrzymał moją dłoń która była bliska wsunięcia się za gumkę jego bokserek.
-Ty już raz to dla mnie robiłaś , teraz moja kolej aby Ci się odwdzięczyć oświadczył
Po chwili nie miałam już na sobie ani spodni ani bielizy a głowa Lou lądowała między moimi nogami , dając mi prywatny kosmos.


Ciąg Dalszy nastąpi.....


Kochani przybywam z nowym rozdziałem. Żeby za bardzo się nie tłumaczyć zepsul mi się komputer , tablet na którym napisałam ten rozdział pożyczyłam od siostry a pisanie na telefonie to lipa. Tak w skrócie. Dziękuje wam ogromnie za ponad 3700 wyświetlen oraz ogrom komentarzy. Dziękuje wszystkim czytelnikom za ich obecność pomimo moich małych problemów. Wiem że pewnie niezbyt specjalnie wyszedl mi ten rozdzial ale ja osobiście płakałam gdy Lou wyznawał Jasmine jak wielki błąd popełnił. Cóż co do rozdziału to tyle. Teraz mniej ciekawe rzeczy , otóż jak pisałam za 4 miesiące lecę na 3 lata do Stanów ( Jak robiłam nominacje jeszcze dokładnie nie znałam danych wylotu )
Oczywiście nie mam zamiaru was zostawiać , chociaż nie wiem czy do tego czasu Maid się nie skończy to będą inne blogi. Jeżeli jednak nie skoncze Maid to uprzedzam że rozdzialy będą się pojawiały rzadko gdyż system ameryakńskiej edukcji jest jaki jest. Okej baby mam jeszcze dwie sprawy.
Chcecie Maid na Wattpadzie ? Piszcie w komentarzach
A no i nadal wymyślamy połączenie imion Louis + Jasmine
Komentujcie im więcej tym szybciej rozdzial
5kom - 20 rozdział
Love ♥
Chester






Mam nadzieje że nie pominęłam żadnego błędu :-)

6 komentarzy:

  1. Świetny
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega długi dziękuje Ci za to
    Miałam banana na twarzy kiedy skazano Lanę
    Next proszę
    Truskaweczka\\

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blog
    Czekam na kolejne rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest mega zajebiste! Jak widać rozdział +18, no może niendo końca, ale troszkę tego w rozdziale było. :) Czekam na nn i dużo weny życzę.

    zapraszam do siebie
    secret-harrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest napędem do nowych rozdziałow